Wiele osób pyta mnie, jak to robię, że jestem tak bardzo produktywny. Oprócz pracy na etacie, prowadzę swój biznes internetowy, rozwijam kilkanaście stron i blogów, piszę artykuły jako dziennikarz (m.in. do portali Wieszjak.pl, Mentora.pl i Artelis.pl), prowadzę kilkanaście newsletterów, pomagam firmom i jeszcze starcza mi czasu na rozrywkę, hobby (np. fotografia przyrodnicza), uczę się 3 języków, spędzam wiele godzin na szkoleniach, czytam min. 1 książkę w tygodniu (czasem kilka), etc.
Otóż nie ma żadnej tajemnicy. Nie podpisywałem cyrografu na byczej skórze u Mefistofelesa ani innego diabła. Po prostu stosuję kilka zasad, które zapewniają mi skuteczność.
Zasada 1. Działaj zamiast się zastanawiać
Mam pomysł, to go od razu realizuję. Szybko podejmuję decyzję. Piszę wszystkie za i przeciw, sumuję i wiem, co robić a czego nie robić. Zadaję sobie pytanie, czy to działanie zbliży mnie do moich głównych, życiowych celów czy oddali. Jeśli zbliży, robię to.
Nie zastanawiam się godzinami czy jest to bardziej czy mniej opłacalne, czy mam zrobić tak czy siak, ani nie dążę do perfekcji. Zasada Pareto wystarczy. Potem z czasem przychodzi zasada Kaizen, czyli szlifowanie już wydobytego kamienia.
Zasada 2. Planowanie i wyznaczanie celów
Każdy większy projekt planuję i wyznaczam do niego cele. Codziennie wieczorem ustalam plan na kolejny dzień i się go trzymam. Ustalam też plany na tydzień, miesiąc, rok i dłuższe okresy. Z czasem tak jak pilot, koryguję plany odpowiednio do napotkanych, zmieniających się sytuacji.
Zawsze mam przy sobie notatnik czy telefon, aby zapisać pojawiający się pomysł. Nawet jak obudzę się w środku nocy z pomysłem, zapisuję go (a czasem realizuję w środku nocy).
Jeśli napotykam problem, zamieniam go w wyzwanie i piszę minimum 20 pomysłów na to, jak szybciej i skuteczniej go pokonać.
Zasada 3. Priorytety
Najpierw robię to, co jest dla mnie najważniejsze. Tutaj przydaje się stara ale dobra metoda ABCDE. Opisuje ją w swoich książkach, płytach i na szkoleniach Brian Tracy. Gdy zrobię priorytety, zabieram się za rzeczy mniej ważne. Na koniec przyjemności.
Zasada 4. Szybkość i koncentracja
Działam szybko. Wiem, że jeśli chcę przegonić konkurencję to muszę być szybszy. Tak jak każdy sportowiec. Dlatego w swoich planach i celach ustalam szybkie daty realizacji i staram się ich trzymać.
Koncentruję się na jednym zadaniu w jednym momencie. Gdy pracuję na komputerze, wyłączam komunikatory, otwarte przeglądarki, i inne rzeczy które mogłyby zakłócić mój spokój. Czasem nawet wyłączam telefony.
Zasada 5. Ostrzenie piły
Piła która jest intensywnie używana, szybko się tępi. Dlatego trzeba nieustannie ją ostrzyć, aby przywracać jej skuteczność. Codziennie poświęcam godzinę czasu na medytację, sesję hipnozy, i inne rodzaje oczyszczania umysłu. Do połowy dnia pracuję nieustannie z przerwami, potem robię przerwę na zresetowanie umysłu i działam jakby zaczynał się nowy dzień.
Wyjeżdżam też na 2-3 dniowe wycieczki na łono natury. Wtedy nie robię nic związanego z pracą. Odpoczywam, robię zdjęcia przyrodnicze, przebywam z rodziną. Po powrocie jestem ponownie naładowany i zmotywowany do działania.
Jeśli którąś ze wskazówek uznasz za wartościową, natychmiast wdróż ją w życie. Inaczej zapomnisz i nic się nie zmieni.
Pozdrawiam,
Marcin Kijak
PS.: Ten artykuł powstał według powyższych zasad. Po którymś z kolei pytaniu jak to robię co robię, pomyślałem, że napiszę artykuł. Usiadłem i w 15 minut to zrobiłem. Nie czekałem na nic. Po prostu zrobiłem i jest. Polecam tą metodę!
Dzięki wielkie za tą notkę!
Moją największą bolączką było odkładanie wszystkiego na później, ciągle się rozpraszałem.
Dziś wyłączyłem telefony, komunikatory, zostawiłem tylko cichą muzykę barokową w tle i usiadłem do pisania kolejnych lekcji mojego ekursu. Zajęło mi to około 1,5 godziny, ale najważniejsze, że zacząłem.
Co ciekawe, czuję się świetnie!
Teraz czas się trochę zresetować, i zacząć stosować listę dnia.
Nie ma co czekać, po prostu trzeba to zrobić!
Dzięki Marcinie za kolejną podpowiedz jak żyć z sukcesem. Ja na ten weekend wyznaczyłem sobie dodanie kolejnych wykładów do mojego kursu “e-Sukces? Trzeba tylko chcieć!”. I nie czekając zabieram się do roboty. Obiecuje też że znajdę (czytaj zaplanuję) czas na naładowanie akumulatorów.
Pozdrawiam pozytywnie,
Jacek (Hodża) Paciorek
http://jacekpaciorek.pl/